Wyobraź sobie, że stoisz przed pięknymi, zdobionymi drzwiami. Jeszcze nie wiesz, co dokładnie jest za nimi, ale mieszanka lęku i ekscytacji podpowiada Ci, że kryje się tam nowe, nieznane.
Witaj
Wyobraź sobie, że stoisz przed pięknymi, zdobionymi drzwiami. Jeszcze nie wiesz, co dokładnie jest za nimi, ale mieszanka lęku i ekscytacji podpowiada Ci, że kryje się tam nowe, nieznane.
Skoro tu jesteś, prawdopodobnie poczułaś, że Twój obecny bagaż stał się o wiele za ciężki, że nie chcesz już dźwigać tego, co się w nim znajduje. Może to zmęczenie rolami, które grasz? Maskami, które przywdziewasz? Może hałas oczekiwań, który zagłusza Twoje własne „chcę”? Może oskarżające myśli, wyczerpujące relacje, nienazwane marzenia, rozczarowania? A może brak poczucia sensu, spełnienia, radości? Zranione serce, złamane szczęście?
Skoro tu jesteś, Twoja intuicja na przekór wszystkiemu słusznie podpowiada Ci, że to jeszcze nie wszystko, że jest znacznie więcej, że są nowe drogi, że jeszcze dużo jest do odkrycia.
A Ty, wiesz tylko, że chcesz iść, że trzeba Ci iść, mimo że nie wiesz, co Ciebie czeka.
Droga do siebie to najważniejsza wyprawa, w jaką kiedykolwiek wyruszysz. I najpiękniejsze, co możesz sobie podarować. Ale spokojnie – nie potrzebujesz do niej wielkiego ekwipunku i wypchanego po brzegi kufra. Na start wystarczy bagaż podręczny – mała walizka, do której włożysz niezbędne akcesoria.
Co warto do niej spakować?
Zanim otworzysz drzwi i przekroczysz próg, sprawdź, czy masz przy sobie choć klika z tych rzeczy – bez problemu zmieszczą się w Twojej walizce:
Zgoda na niepewność.
W miejsce gotowych odpowiedzi, my damy sobie tu prawo do pytań. Punkt „nie wiem” to świetny początek, a prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie kończy się kontrola.
Łagodność dla siebie.
To nie jest bieg na czas, gdzie musisz coś udowadniać. To podróż, w której tempo dyktuje Twoje serce.
Ciekawość dziecka.
Zachwyt nad odkrywaniem siebie krok po kroku. Bez presji doskonałości. Z wewnętrzną zgodą na to, że rozwój to proces.
Otwarty umysł.
Sprzyja spojrzeniu na te same sprawy w zupełnie inny sposób.
Notes i długopis.
By zapisywać myśli, które przychodzą nocą i nie dają spać.
Kubek ulubionej herbaty, kawy, kakao.
Te małe przyjemności przypominają, że życie może być łagodne i przyjemne.
A Ty? Co jeszcze włożyłabyś do swojej walizki na tę drogę?
- Może to będzie poduszka, żeby się wyspać?
- Może ulubiona piosenka?
- Może prawo powiedzieć „nie” bez tłumaczeń?
- Może po prostu głęboki oddech i pozwolenie sobie na zmęczenie?
Nie musisz mieć wszystkiego od razu. Czasem wystarczy jedna mała rzecz, która przypomina:
- Jestem ważna.
- Mam znaczenie.
- Moje potrzeby się liczą.
Nie obiecuję Tobie tutaj magicznych rozwiązań w minutę. Obiecuję Ci jednak autentyczność i towarzyszenie w procesie odzyskiwania siebie. Będziemy tu rozmawiać o odwadze bycia sobą i o tym, jak budować życie, w którym w końcu poczujesz się na właściwym miejscu.
Przychodź, kiedy potrzebujesz. Zostawaj tak długo, jak chcesz. I zabieraj to, co rezonuje. A jeśli poczujesz, że chcesz, bym potowarzyszyła Ci w tej drodze nieco bliżej – wiesz, gdzie mnie znaleźć.
Jeśli masz ochotę – napisz do mnie. Chętnie usłyszę, co Ty spakowałaś do swojej walizki. Albo, co chciałabyś jeszcze do niej dołożyć.
To co, ruszamy?
Zatem… naciśnij klamkę.
Z ciepłem i spokojem,
El.
Zapraszam Cię na konsultację
Już teraz skorzystaj z poniższego formularza.

